Myślę, że Tusk nie "wychował" sobie następcy, bo zabiegał o swoją dominację. Kaczyński ma z tyłu Czarnka czy Błaszczaka, a Tusk? Bieda osobowościowa aż piszczy.
Myślę, że Tusk nie "wychował" sobie następcy, bo zabiegał o swoją dominację. Kaczyński ma z tyłu Czarnka czy Błaszczaka, a Tusk? Bieda osobowościowa aż piszczy.