Cała ta książka jest jak Vonnegut roleplejujący Masterona. Niezrozumiała dla mnie decyzja zrezygnować ze swojego unikalnego, docenianego stylu żeby napisać to.
Cała ta książka jest jak Vonnegut roleplejujący Masterona. Niezrozumiała dla mnie decyzja zrezygnować ze swojego unikalnego, docenianego stylu żeby napisać to.
W Paradyzji Zajdla rzeczywistość kontrolował centralny komputer
Dziś robią to nasze mózgi, automatyzując interpretację, zanim zdążymy pomyśleć.
Świadomość tego błędu to pierwszy krok do wolności poznawczej.
W Paradyzji Zajdla rzeczywistość kontrolował centralny komputer
Dziś robią to nasze mózgi, automatyzując interpretację, zanim zdążymy pomyśleć.
Świadomość tego błędu to pierwszy krok do wolności poznawczej.